I kto to widział niewidzialnego człowieka

Ja zobaczyłem go pierwszy. Stał na rogu Sandomierskiej i Olszewskiej, przy koszu na śmieci. Wygrzewał się w przedpołudniowym, sobotnim słońcu. W oczy rzuciły mi się jego buty, nieco sfatygowane, ale jeszcze zdolne przejść wiele zakrętów losu. Reszta jego postaci już nie rzuciła mi się w oczy, bo po prostu w ogóle nie było …

Student mimo woli, czyli najmłodszy uczestnik Script Fiesty

Istnieje od kilku miesięcy, a już bije rekordy popularności! Mój blog „Tatatnik” został wymieniony w dziesiątce topowych blogów rodzicielskich! Przodujące marki biją się o miejsce na ściance, na tle której strzelę jutro selfie z połową celebrytów TVN-u. Tak to widzę, przynajmniej. Ale zanim ludzkość oszaleje na punkcie „Tatatnikowych” dyrdymałów, staram …

Pogłośnij to!

Wiedziałem, że taki dzień kiedyś nadejdzie i bałem się tego. Może mnie się nie przytrafi, może ze mną będzie inaczej, może mnie to ominie – łudziłem się. Aż kilka dni temu w pokoju mojego synka wydarzyło się TO. Nieuniknione. I kiedy TO się wydarzyło, nie mogłem, choć opierałem się z …

Co ma krowa do kokosa

Przez tydzień dążyliśmy po swoich wytyczonych trasach, krążyliśmy po osobnych orbitach, pod swymi nosami mruczeliśmy dla samych siebie ważne komunikaty. Ale dziś wolny weekend. Spokojniej, powolniej. Nawet ząbki Paulinki jakby odłożyły przebijanie się przez tkankę dziąsełek do poniedziałku. Czysto i bez zakłóceń mogę teraz odbierać przekaz wysyłany ze strefy, która choć leży …

Jak rozpętałem urodzinowy kinderbal mojego syna

Niezmiernie „podziwiam” zdolności do oszczędzania moich współrodaków, zwłaszcza, gdy dotyczą one ich własnego potomstwa. Bo pewnie, po co taki nasz szanowny obywatel ma PŁACIĆ. Nikt nie lubi PŁACIĆ. Zwłaszcza, że wszystko sobie można zrobić samemu. A już zupełnie samemu można nauczyć dziecko jazdy na nartach czy pływania. Nie trzeba PŁACIĆ. Dzięki …

Strach ma wielką łazienkę

– W łazience jest ciemno! – No i co z tego? – Boję się. – Zostaw otwarte drzwi, to w łazience zrobi się jaśniej. Idź i się nie bój, to tylko łazienka. – Nie.

Mikołajka o ludożercach

„- Nie mogę być ludożercą. Gdybym był ludożercą, musiałbym jeść ciągle samego siebie. No bo innych przecież tak nie lubię.”

– Mikołaj Spuła

Koszyk

Zapytana, jak namalowałaby jego portret, Albina widzi swojego dziadka siedzącego na taborecie, pod ogrzewaną ścianą domu, zgarbionego, z wierzbowymi promieniami w rękach. Wprawne palce Michała ciasno splatają miękkie gałęzie jednorocznej wierzby. Cierpliwie, niespiesznie wierzbowy wątek okrąża żebra osnowy. W rytmie mierzonym pustymi godzinami zimowego, wołyńskiego wieczoru pojawia się  koszyk.

O chłopcach, którzy patrzą w gwiazdy

Każdy rodzic ma zawsze o jedno dziecko więcej. To dziecko, którym sam kiedyś był. Ono nie odeszło, ale dorosły, który z niego wyrósł, przez lata do niego się nie odzywa, ukrywa jego istnienie nawet przed własnymi dziećmi. Myśl ta nachodzi mnie 17 stycznia tego roku, po godzinie 14-ej w Planetarium Centrum Nauki …