Tatator, czyli historia pewnego zamachu stanu

Kto nie dorósł do demokracji, będzie miał dyktaturę! Co to za bajzel! Pokoik w ruinie! Ale ja ci urządzę tu dobrą zmianę! Zapanuje tu Ład i Porządek! Żadnych mi tutaj „ale tatuś”! No już, sprzątać mi tu. Zbieraj te klocki. Do pudełek. Książki na swoje miejsce, na swoj… Albo zostaw. …

Sen jest naprawdę

– Synku, mam taką sprawę, może doradzisz. Chcę na moim blogu napisać, co to jest sen. I nie potrafię. – Napisz, że sen jest naprawdę. – Czyli, że co? – Bo jak mi się śni sen, to on się naprawdę śni. Sny są naprawdę.

O czym nie śniło się w Fabryce Snów

Lebi była akurat w Nowym Yorku, więc pomyślałem, że może kupiłaby Mikusiowi prawdziwego, nowojorskiego Spider-Mana. I tak bohater popkultury przeleciał nad Atlantykiem i wprost z 5 Alei wylądował na Mokotowie, dokładnie na szafce w pokoju Mikiego. I wtedy stało się coś dziwnego. Pobyt u Mikołaja podziałał na Spidiego specyficznie. Człowiek – …

I kto to widział niewidzialnego człowieka

Ja zobaczyłem go pierwszy. Stał na rogu Sandomierskiej i Olszewskiej, przy koszu na śmieci. Wygrzewał się w przedpołudniowym, sobotnim słońcu. W oczy rzuciły mi się jego buty, nieco sfatygowane, ale jeszcze zdolne przejść wiele zakrętów losu. Reszta jego postaci już nie rzuciła mi się w oczy, bo po prostu w ogóle nie było …

Student mimo woli, czyli najmłodszy uczestnik Script Fiesty

Istnieje od kilku miesięcy, a już bije rekordy popularności! Mój blog „Tatatnik” został wymieniony w dziesiątce topowych blogów rodzicielskich! Przodujące marki biją się o miejsce na ściance, na tle której strzelę jutro selfie z połową celebrytów TVN-u. Tak to widzę, przynajmniej. Ale zanim ludzkość oszaleje na punkcie „Tatatnikowych” dyrdymałów, staram …

Pogłośnij to!

Wiedziałem, że taki dzień kiedyś nadejdzie i bałem się tego. Może mnie się nie przytrafi, może ze mną będzie inaczej, może mnie to ominie – łudziłem się. Aż kilka dni temu w pokoju mojego synka wydarzyło się TO. Nieuniknione. I kiedy TO się wydarzyło, nie mogłem, choć opierałem się z …

Co ma krowa do kokosa

Przez tydzień dążyliśmy po swoich wytyczonych trasach, krążyliśmy po osobnych orbitach, pod swymi nosami mruczeliśmy dla samych siebie ważne komunikaty. Ale dziś wolny weekend. Spokojniej, powolniej. Nawet ząbki Paulinki jakby odłożyły przebijanie się przez tkankę dziąsełek do poniedziałku. Czysto i bez zakłóceń mogę teraz odbierać przekaz wysyłany ze strefy, która choć leży …

Jak rozpętałem urodzinowy kinderbal mojego syna

Niezmiernie „podziwiam” zdolności do oszczędzania moich współrodaków, zwłaszcza, gdy dotyczą one ich własnego potomstwa. Bo pewnie, po co taki nasz szanowny obywatel ma PŁACIĆ. Nikt nie lubi PŁACIĆ. Zwłaszcza, że wszystko sobie można zrobić samemu. A już zupełnie samemu można nauczyć dziecko jazdy na nartach czy pływania. Nie trzeba PŁACIĆ. Dzięki …

Strach ma wielką łazienkę

– W łazience jest ciemno! – No i co z tego? – Boję się. – Zostaw otwarte drzwi, to w łazience zrobi się jaśniej. Idź i się nie bój, to tylko łazienka. – Nie.