Mikołajka o ludożercach

„- Nie mogę być ludożercą. Gdybym był ludożercą, musiałbym jeść ciągle samego siebie. No bo innych przecież tak nie lubię.”

– Mikołaj Spuła

Koszyk

Zapytana, jak namalowałaby jego portret, Albina widzi swojego dziadka siedzącego na taborecie, pod ogrzewaną ścianą domu, zgarbionego, z wierzbowymi promieniami w rękach. Wprawne palce Michała ciasno splatają miękkie gałęzie jednorocznej wierzby. Cierpliwie, niespiesznie wierzbowy wątek okrąża żebra osnowy. W rytmie mierzonym pustymi godzinami zimowego, wołyńskiego wieczoru pojawia się  koszyk.

O chłopcach, którzy patrzą w gwiazdy

Każdy rodzic ma zawsze o jedno dziecko więcej. To dziecko, którym sam kiedyś był. Ono nie odeszło, ale dorosły, który z niego wyrósł, przez lata do niego się nie odzywa, ukrywa jego istnienie nawet przed własnymi dziećmi. Myśl ta nachodzi mnie 17 stycznia tego roku, po godzinie 14-ej w Planetarium Centrum Nauki …

Nowy, lepszy pomidor

Wstaję od stołu, idę przez pokój i wpadam na pomysł. Nauczę syna zabawy w „pomidora”. Nagła błyskawica przed oczami…

O symbolice spaceru z dzieckiem w wózku

„Kroczyć nie znaczy tak sobie chodzić czy biegać ani też maszerować; lecz iść w sposób pełen umiaru i opanowania, nie opieszale i bezmyślnie, zachowując postawę skromną i wyprostowaną. Kroczyć to nie pędzić i spieszyć się, ale także nie ślamazarnie wlec się czy włóczyć”. To słowa z książki „Świat symboliki chrześcijańskiej” …

Errare humanum est

Jestem Wielkim Człowiekiem. Mój syn ma Wielkiego Ojca. Wszystko u mnie wielkie: głowa, ramiona, kolana, pięty. Pewnego dnia zrozumiałem, że z powodu własnej wielkości grozi mi spore i poważne niebezpieczeństwo. Bo co, jeśli Mikołaj zacznie do mnie mówić kultowymi cytatami z braci Grimm? „A czemu masz taką wielką głowę?” „A …

Rzeczy ważne i ważniejsze

Paulinka potrafi uśmiechnąć się do mamy (i taty), a jej brat nie. Od porannego pożegnania w przedszkolu „Tata no idź już” po przedsenny całus dla mamy na dobranoc (który wygląda tak, że to w końcu mama go całuje), w okazywaniu uczuć nasz syn jest oszczędny wręcz bezlitośnie.

Kameleon

Opowiadamy sobie historyjki, ale czasem nic mi nie przychodzi do głowy. Wtedy, zdarza się, wyskoczy coś, o czym już wieki temu przestałem myśleć, coś co stało się dla mnie banalne, oczywiste, nieciekawe. A Mikołaj jeszcze nie zna, jeszcze nie wiedział, nie widział – więc się zaciekawia, dopytuje. Robi mi w głowie …

Sposób na Nobla

Weźcie rurę długości 4 kilometrów. Dołóżcie do niej drugą pod kątem prostym. Niech oglądane z lotu drona wyglądają jak litera „L”. W obydwie rury wsadźcie rury ze stali nierdzewnej, zakończcie je zwierciadłami. Teraz wystarczy, że włączycie wiązki laserowe, które będą odbijać się jak szalone o lusterka po czym wpadać do głównego …

Porządki

– Mikołaj! Co to ma być?!! Czemu tu zrobiłeś taki bałagan?! – Ale ja nie zrobiłem bałaganu. – I nie kłam mi w żywe oczy! Co tu robią te wszystkie klocki, autka, pudełka na całej podłodze, w przedpokoju, w całym domu?! Rzeczy należy odkładać na swoje miejsce! Zapamiętaj sobie tą …